Nasza Historia

Dawno dawno temu……

Przyszła zima roku 1997. Grudzień był zimny, w piecu tańczyły ogniki świetlane, grały trzaski palonego drewna, zapach gorącego dębu wił się po zakamarkach izby. Wtem we drzwiach pojawiła  postać, ów osobnik  szybkim ruchem zdjął czapkę i rzucając ją na łoże rzekł:

-Obwieszczam wszem i wobec pięknym waćpannom i waszmościom wszystkim iż:  Jam jest Prezes firmy, która was, giermków waszych, i wszystkich będzie przewozić w               różne strony świata…